super wyglada obrazek. Bardzo fajnie wyszly ubrania i lancuszek + miecz. Caly obrazek super wyglada,wszystko dobrze pasuje i dokladnie tak sobie mojego HoX wyobrarzam jak go gram
hehehe ja kocham animacje HoX'a. zawsze fajne ognisko sie robi. A Fatalities sa fantastyczne...wbije cie miecz w serce,podejdzie do ciebie i zaczyna sie smiac albo serce wyrwie i w powietsze czyma obrzydliwe tak....ale i tak fajne hehe w sumie prawdziwe filmy Conan
eeeto... to jest juz po tej zmianie proporcji? W sumie nevermind, na anatomii autystycznej sie nie znam ewidentnie niemniej - ten obrazek też byłby fajny - postać jest w porządku itede, tylko sama technika malarska psuje imo efekt. Na twarzy wydaje się jakbyś walnęła wielkim pędzlem blura a na staniku widać każde pociągniecie pedzla. Wystarczyłoby chyba trochę podciągnąć konturem na twarzy i dłoni (w ogóle na skórze), zeby wzmocnić kontrast i wyrazistość, a te pociągnięcia tam gdzie je bardzo widać wygładzić smudgem
"anatomii autystycznej" dzieki kochanie za cieple slowo ==
z blurrem prawda, pojechalo mi sie, bo usta miala za wysoko, a o 4 rano nie chcialo mi sie przerysowywac. moze poprawie jak mi sie bedzie nudzic. a co do kontura, to wlasnie o to chodzi, co by go nie bylo.
dobra, starczy. burza w szklance wody.
--
Deadlines are like gnomes on the edge of a cliff, you always end up pushing them...
nie zrozumiałaś, więc nie kwękaj nie mówiłam o twojej anatomii tylko o anatomii ogólnie przyjętej za poprawną, która podoba się ludziom komentującym najczęściej w sposób "zajebista pracka, ale skopałaś anatomię" (aka ci, którzy "najwięcej" mają z nią wspólnego i "najwięcej" o niej wiedzą. Skoro się ewydentnie nie znam, to się nie wypowiadam.
--
Deadlines are like gnomes on the edge of a cliff, you always end up pushing them...
hm.. mam guardiana, ale na 8 lvlu
--
Deadlines are like gnomes on the edge of a cliff, you always end up pushing them...
niemniej - ten obrazek też byłby fajny - postać jest w porządku itede, tylko sama technika malarska psuje imo efekt. Na twarzy wydaje się jakbyś walnęła wielkim pędzlem blura a na staniku widać każde pociągniecie pedzla. Wystarczyłoby chyba trochę podciągnąć konturem na twarzy i dłoni (w ogóle na skórze), zeby wzmocnić kontrast i wyrazistość, a te pociągnięcia tam gdzie je bardzo widać wygładzić smudgem
--
Omnomnomnomnomnomnom...
z blurrem prawda, pojechalo mi sie, bo usta miala za wysoko, a o 4 rano nie chcialo mi sie przerysowywac. moze poprawie jak mi sie bedzie nudzic. a co do kontura, to wlasnie o to chodzi, co by go nie bylo.
dobra, starczy. burza w szklance wody.
--
Deadlines are like gnomes on the edge of a cliff, you always end up pushing them...
--
Omnomnomnomnomnomnom...
--
~SCREW MANGA! DISNEY RULES!